MIEJSCOWA GAZETA

Informujemy, iż dnia 01.10.1996 roku do miejscowości Sad Town z wielkim hukiem i bez zapowiedzi zagościło wesołe miasteczko! Zajęło duży teren miasta, jednakże podobno za zgodą burmistrza! Kto by się spodziewał, że Mr. Smutter kiedykolwiek zgodzi się na tak nietypową ugodę? Miejscowi aż wrzą ze wściekłości i krzywo patrzą na kolorowe uządzenia, a jeszcze bardziej na wyszczerzone postacie, które próbowały wcisnąć im dziwne i podejrzanie wyglądające jabłka w zapewne zatrutej pomarańczowej polewie - mówi mieszkanka naszego miasteczka, Pani Bólogłowa. Kto wie ile jeszcze zostało do końca naszego limitu i kiedy zaczną się jawne protesty przeciw mało znanej trupie cyrkowej?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Who's bad?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hazel
Samica Alfa


Liczba postów : 12

PisanieTemat: Who's bad?   Nie Kwi 06, 2014 6:28 pm


♀ H a z e l  C h r i s t i n a  L i t t l e ♀


Pseudonim: Ludzie zwykli mówić do niej po imieniu, pierwszym, czy drugim. Co odważniejsi i bardziej lizodupni mówią „samica”. A ci głupsi nazywają ją „mała”. Prawdopodobnie ze względu na nazwisko.
Data urodzenia: Dwudziesty czwarty sierpnia, rok urodzenia skutecznie wymazała z pamięci, pozostając w ten sposób wiecznie młodą i piękną.
Pochodzenie: Stolica Amor – Amor.
Rodzina: Pfff... Po co komu?

Ranga: Samica Alfa
Grupa: Mieszkaniec

Charakter
Och, gdybyś Ty teraz widział jej niezadowoloną minę, jaką robią kobiety takie jak Hazel, gdy muszą siedzieć nieruchomo i pozować do portretu. Ten będzie nie malowany pędzlem, a literami. Zatem, jak możesz się już domyślić, nasza samica jest wiecznie nieusatysfakcjonowana obecnym stanem świata, Sad Town, ludzi, swojej lodówki i Twoich spodni. Najlepiej stałaby na podeście i do mikrofonu z piecykiem podkręconym na maksa bluzgała na temat naszego systemu i tego, jaki jest on chujowy (za przeproszeniem). Narzekanie i krytykowanie to jej hobby, które realizuje z niezwykłą pasją i zacięciem, oraz którego nie jeden z nas mógłby jej pozazdrościć. Potrafi być nader uparta, jakby nic, co stanie na jej drodze nie było silniejsze od niej, chociaż w rzeczywistości - ku zdziwieniu większości ludzi, którzy z nią obcują – znalazłoby się parę rzeczy, które byłyby w stanie powalić ją na ziemię. Nie licząc uroczych dziewczynek i chłopców, oraz napakowanych badboy'ów, ma się rozumieć.
Jeżeli kazano by mi opisać ją jednym słowem, na pewno byłoby to „suka”. Nie dość, że jej pyskaty, cięty język potrafi wmurować każdego prawiczka w ziemię, to i jej zachowanie bywa wręcz nieodpowiednie. Kiedy siada – siada jak król: nóżka na nóżkę, zgrabną stópką porusza, wszystko kobieco i cacy. Ale ramiona rozrzucone nonszalancko na oba siedzenia obok już nie są takie eleganckie. Żuje gumę, klnie jak szewc. Jest chłopczycą, ale i tak faceci czują do niej pociąg. Może dlatego, że jest lesbijką, czy raczej woli dotykać kobiecych piersi, niż płaskiego tyłka jakiegoś rudego-pryszczatego z brylami grubości denek od słoików, a lesbijki są bliskie mężczyznom. A może dlatego, że jej wulgarność ich pociąga. Można stwierdzić – badass. Szpilkami wydłubuje oczy, piersiami miażdży ludzkie głowy, spojrzeniem przebija na wylot płynnym headshotem.
Nie wierzy w coś takiego jak miłość, nie kupuje całego tego quasi-romantycznego zamieszania, jest to dla niej po prostu żałosne. Ona wierzy w seks, coś, co jest namacalne. Zazdrość? To jedynie chęć odzyskania tego, co twoje, chciwość; jak to mówią – kolejny human error. Ostatnim razem, kiedy uroniła łzę było wtedy, gdy zdechła jej ukochana kotka. To od niej nauczyła się ruszać niczym bogini. Od tamtej pory nic jej nie ruszyło i nie wzruszyło, nawet śmierć paru osób z rodziny.
Jest cholernie pewna siebie, zdolna do niemal wszystkiego, jednak w granicach rozsądku. Nie jest głupia, jest po prostu nihilistką. Bierze z życia maksymalną dawkę tego, co ono oferuje, ale nie przywiązuje się. W każdej chwili może umrzeć i nie będzie jej to specjalnie przeszkadzało. Zamiast klęczeć i modlić się do bogów o jeszcze jeden dzień życia, ona wsunie sobie do ust gumę i powędruje szukać tego rzekomego „światełka na końcu tunelu”, do którego ponoć nie wolno iść.
Czy wierzy w boga? W cokolwiek? Wierzy w siebie, to jej wystarczy. Codziennie, przechodząc obok lustra słyszy od swojego odbicia „cześć, kociaku, wyglądasz dziś jeszcze lepiej niż wczoraj”, lub „jesteś jak dobre wino”. To dla niej buziak w czoło na początek dnia i więcej jej nie potrzeba.
Zastanawiasz się pewnie, jak dotrzeć do jej zmysłów, jeżeli nie spełnia się kryteriów bycia słodkim, lub męskim i seksownym? Otóż... Droga do serca prowadzi przez żołądek. Nie ma dnia, by Hazel nie myślała o jedzeniu i o tym, jak to by zjadła zupę krem, sushi, owoce morza, spaghetti... a na deser suflet czekoladowy, lody, konfitura wiśniowa... Och, bogowie! To niewiarygodne, ponieważ można stwierdzić, że w gruncie rzeczy jej jedyną i prawdziwą miłością, nieco dramatyczną i drastyczną jest właśnie jedzenie. Lubuje się we włoskiej i orientalnej kuchni, nie przeszkadza jej też ta francuska, hiszpańska, rosyjska... W sumie nic jej nie przeszkadza. A co po jedzeniu? Wino i papieros. Nie jest uzależniona, jednak sprawia jej to swego rodzaju frajdę – tak się powoli truć i zabijać. Poza tym warto by wspomnieć, że bywa wybuchowa, agresywna i niedelikatna.

✕Wygląd✕
W typie prawie każdego. Szczupła, wysoka i kobieca w swej męskości, czy też męska w swej kobiecości. Zadziorna, niebezpieczna i niesłychanie piękna. Jej jasna karnacja niemal zlewa się z blond włosami, które zazwyczaj rozpuszcza i pozwala im rozczochrać się na wietrze. Ma mocno zaznaczone brwi i pełne usta, kryjące za sobą równe, białe zęby. Kiedy się uśmiecha – robi to ironicznie, lub cynicznie. Lecz gdy już uśmiechnie się prawdziwie, jest to dość niesłychany widok. Ma dość duże, szare oczy, które niekiedy wpadają w błękit i mieszają się z zielenią, są lekko podkrążone, ale Hazel skrywa to pod starannym makijażem, do którego ma talent. Nie ma wielkich piersi, nie są one jednak małe, a w sam raz. Zgrabną pupę ubiera w obcisłe spodnie, przecząc tym samym panującej modzie na sukienki, a na ramiona zwykła zarzucać ciemne kamizelki, bądź skórzane kurtki. Czasem nosi okulary przeciwsłoneczne, lecz nigdy jeszcze nie zdarzyło się, by w ciepłe dni założyła kapelusz. Lubi szpilki, nieczęsto w nich chodzi, jednak gdy już je zakłada to dokłada wszelkich starań, by jej wygląd zwalał z nóg. Co tu dużo mówić? Swoim wyglądem i ekscentrycznością zwraca uwagę innych. Jej kocia gracja i kształty przyciągają wzrok niemal każdego faceta w mieście. Szkoda, skoro ona woli dziewczyny. Jej krytyczne nastawienie do świata i dystans sprawiają wrażenie, że – mimo iż może wydawać się puszczalska – roztacza wokół siebie aurę niedostępności.

✕Historia✕
Jej rodzice byli bogaci, byli, póki mama Hazel nie zmarła w wypadku samochodowym. Ojciec nie mogąc pogodzić się ze stratą żony zaczął pić, wychodzić z domu i nie wracać przez parę dni, wciągnął się w hazard i narkotyki. Przestał dbać o dom i swoją jedyną córkę, którą tak bardzo kochał. Nastoletnia Hazel podkradała mu prochy, by razem z innymi podobnie poszkodowanymi przyjaciółmi móc oderwać się od rzeczywistości i odlecieć w świat ułudy. Na początku uzależniła się od marihuany i LSD, potem doszła heroina, jednak po paru nieprzyjemnych sytuacjach skończyła z nałogiem. Po paru latach on wrócił do niej sam, niczym spragniony bliskości kochanek, który kiedyś zdradził i zawiódł jej zaufanie. Będąc już od jakiegoś czasu pełnoletnią, Hazel przeprowadziła się jak najdalej od narkotyków – do smutnego miasteczka. Lecz i tam wkrótce pojawili się dealerzy. Więc mimo najszczerszych chęci znów zaczęła ćpać. Jednak na całe szczęście dotyka się narkotyków sporadycznie, a używa tylko marihuany i LSD. Kiedy na jednej z imprez poznała działanie GHB, tak zwanych tabletek gwałtu, postanowiła sama tego czasem użyć. Była niczym sen, ktoś, kto z nią był jednej nocy, na drugi dzień już jej nie pamiętał. Jedyne, co zostawało w jego podświadomości to niesamowita przyjemność w narkotycznym i sensorycznym szale.
Kiedy zaczęło brakować jej pieniędzy, zatrudniła się w komunikacji miejskiej. Obecnie jest konduktorem i sprawdza bilety w rozklekotanych tramwajach, które czasem jeżdżą sobie po równie skorodowanych torach. Są tylko trzy linie tramwajowe w Sad Town, chociaż Hazel jest przekonana, że jedna wystarczyłaby w zupełności. Praca konduktora nie jest chwalebna, bowiem musisz odgrywać tego złego, który zabiera ludziom pieniądze za to, że w pośpiechu zapomnieli kupić bilety, lub mają nieważny dowód tożsamości. Jednak jej to specjalnie nie przeszkadza, bowiem pół dnia może sobie robić co chce, i tak mało osób korzysta z tramwajów, skoro ta mieścina nie jest zbyt duża. Wiedzie jej się jeszcze stabilnie, jednak narkotyki powoli zaczynają wyprowadzać ją z równowagi.

✕Słabe strony/choroby✕
Uzależniona od narkotyków, niestetycznie.
Paradoksalnie ma chorobę lokomocyjną.
Panicznie boi się ludzi w płaszczach do kostek, czemu? Nie wiadomo. Po prostu te płaszcze przyprawiają ją o mdłości.
Czasem trudno jej wymówić "r".

✕Pozostałe✕
Jest zatwardziałą fanką oldschoolowej muzyki, jej idolem jest Elvis Presley czy raczej jego Gaudiumowy odpowiednik.
Marzy o własnym motorze, jednak marzenia i nadzieje są dla głupich.
Kolekcjonuje okulary – lenonki i muchy.
Chciałaby mieć kota, jednak po śmierci swojej kotki nie chce już przywiązywać się do czegokolwiek. Zwierząt tym bardziej.
Skrycie uwielbia poezję.

abc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Herta
Mroczny optymizm


Liczba postów : 168
Pochodzenie : Sad Town.

PisanieTemat: Re: Who's bad?   Nie Kwi 06, 2014 6:57 pm

Karta bardzo ciekawa oraz wszystko jest jak należy. Liczę kiedyś na fabułę.
Z tym konduktorem mnie zaskoczyłaś.
Akceptuję jak najbardziej.

[szybko dopisz abc, ja udaję, że tego nie widziałam, że nie ma]

____________________________________________
[21:00:33] @ Ambrosij : CHYBA WAS POKIPKAŁO
[21:00:38] @ Ambrosij : JA TUTAJ JESTEM NAJSTARSZY
[21:00:41] @ Ambrosij : z avatara
[21:00:44] @ Ambrosij : XD
[21:00:53] @ Herta : NIE XD
[21:00:58] @ Herta : XDD
[21:00:59] @ Herta : CO
[21:01:01] @ Herta : XD
[21:01:03] @ Herta : HAHAHAHA


[21:56:24] @ Fatum : BOGA NIE MA
[21:56:31] @ Fatum : BO JAK DZWONIĄ ATEIŚCI ZE SKARGAMI
[21:56:44] @ Fatum : TO MÓWIĘ MICHAŁOWI
[21:56:48] @ Fatum : ŻEBY POWIEDZIAŁ, ŻE MNIE NIE MA.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ask.fm/IzakayaTaxi
 
Who's bad?
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Karty postaci-
Skocz do: