MIEJSCOWA GAZETA

Informujemy, iż dnia 01.10.1996 roku do miejscowości Sad Town z wielkim hukiem i bez zapowiedzi zagościło wesołe miasteczko! Zajęło duży teren miasta, jednakże podobno za zgodą burmistrza! Kto by się spodziewał, że Mr. Smutter kiedykolwiek zgodzi się na tak nietypową ugodę? Miejscowi aż wrzą ze wściekłości i krzywo patrzą na kolorowe uządzenia, a jeszcze bardziej na wyszczerzone postacie, które próbowały wcisnąć im dziwne i podejrzanie wyglądające jabłka w zapewne zatrutej pomarańczowej polewie - mówi mieszkanka naszego miasteczka, Pani Bólogłowa. Kto wie ile jeszcze zostało do końca naszego limitu i kiedy zaczną się jawne protesty przeciw mało znanej trupie cyrkowej?



 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tobias Frederic Herondale

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Herondale
Antropomorficzna personifikacja


Liczba postów : 27
Wiek : 82
Pochodzenie : Jakieś niewątpliwie wspaniałe miejsce, w którym wylęgają się piękni ludzie.

PisanieTemat: Tobias Frederic Herondale   Sob Lut 15, 2014 9:41 pm

Imię i nazwisko: Tobias Frederic Herondale.
Pseudonim: Najczęściej mówią do niego po nazwisku.
Data urodzenia: Dziewiąty sierpnia, to na pewno. Ale którego roku? Tego Herondale nie wie. Wygląda na osiemnaście, chociaż czasem trudno określić jego wiek z racji na sposób zachowania.
Pochodzenie: Desperatio
Rodzina: Większość ''bliskich'' chłopaka w poumierało w dziwnych wypadkach, a nawet jeśli ktoś cudem przeżył, to Tobiasowi nie jest nic wiadomo o jego istnieniu. Może to i dobrze, bo nigdy nie pałał nadzwyczajną miłością do swojej rodziny. Nie wiadomo, co by zrobił, gdyby jakiś wujek czy kuzyn trzeciego stopnia odezwał się po latach łudząc się, że Herondale'owi zależy na jego osobie i zrobi wszystko, by zamieszkać z nim na dalekim kontynencie/wykonywać dla niego brudną robotę/wspomagać finansowo.

Ranga: Antropomorficzna personifikacja
Grupa: Atrakcja.

Charakter: Cóż można rzec o osobie takiej, jak Tobias? Na pierwszy (i często drugi, a nawet trzeci) rzut oka niewiele. I o to chodzi chłopakowi, który swój prawdziwy charakter ukrywa pod grubą skorupą. Dla odwiedzających cyrk jest zwyczajną atrakcją, typowym połykaczem ognia, który rzuca się w oczy mniej niż płomienne kule, którymi żongluje. Jeśli ktoś zwróci uwagę na wyraz jego twarzy, nie odnajdzie w nim wiele emocji - tajemniczy uśmiech i oczy z błyskającymi w nich tajemniczymi iskierkami niewiele powiedzą przypadkowemu obserwatorowi, który i tak zaraz przeniesie swoją uwagę na kolejną atrakcję lub budkę z watą cukrową. Trudno jest skupić się na jednej rzeczy, kiedy dookoła jest tyle innych, równie wartych uwagi rozrywek.
Całkowicie odpowiada to Herondale'owi, który nie chciałby, żeby przypadkowa osoba poznała jego charakter, a w związku z tym - słabości. Nie można jednak powiedzieć, że nie jest to w pewien sposób atrakcyjne.
Tak naprawdę nie jest kimś, z kim chciałbyś się przyjaźnić i dzielić wszystkimi sekretami. Chyba, że masz dziwne gusta i przyciągają cię ludzie, którzy są niestabilni emocjonalnie, wtedy możesz próbować zabiegać o jego względy, proszę bardzo. Tylko licz się z konsekwencjami.
Narcyzm Tobiasa jest z pewnością przeszkodą do  zawierania przez niego jakichkolwiek intymniejszych znajomości. Tak samo egoizm i niemożliwość zrozumienia faktu, że inni ludzie wolą słyszeć kłamstwa przystrojone w uprzejme słówka, niż szczerą opinię na swój temat. Mimo tego potrafi lawirować między prawdą a fałszem niczym linoskoczek podczas jednej ze swych akrobacji.
Jeśli jednak zamierzasz zaprzyjaźnić się z Herondale'm, musisz przyzwyczaić się również do złośliwości i ironii, jakimi przesycone są jego wypowiedzi, a nawet samo zachowanie. Nie powinien cię też dziwić fakt, że nastroje chłopaka są zmienne i prosto po tym, jak prawi ci szczery komplement, może wypomnieć jakieś dawne przewinienie i obrazić o coś nieistotnego. Czasem zdarzają się dni, kiedy najchętniej nie wychodziłby ze swojejprzyczepy, rozmyślając nad Bóg wie czym, leżąc bez ruchu i odmawiając wszelkiego kontaktu z istotami żywymi. Nie warto się wtedy do niego odzywać, chyba, że chce się oberwać w głowę czymś ciężkim.
Każdy człowiek posiada zarówno wady, jak i zalety, a akurat tym faktem Tobias nie różni się od reszty ludzkości.
Kiedy akurat nie cierpi na lekką depresję lub atak złego samopoczucia, potrafi być naprawdę kreatywny i wykazywać się niezwykłą wyobraźnią. Głęboko ukrywane emocje przelewa na płótno lub papier w postaci rysunków, obrazów, szkiców. Właśnie z jego prac można się najwięcej dowiedzieć o jego charakterze. A nie pokazuje ich każdemu.
Udaje niedostępnego, bo nie chce, żeby ktoś mógł poznać jego sekrety i wykorzystać, za dużo razy zdarzało mu się to w przeszłości, by teraz móc pozwolić na to znowu.
Mimo swej niewątpliwej niechęci do bliższych relacji, w głębi duszy Tobias jest wrażliwą osobą...jak na jego standardy. Dołączył do grupy cyrkowej, by znaleźć akceptację. Może nie jest specjalnie lubiany, ale też niewiele osób pała do niego specjalną nienawiścią - bo niechęcią, niestety, owszem, ale co się dziwić, kto polubiłby tak naprawdę osobę z tak trudnym i podłym charakterem.

Wygląd: Tobias cechuje się nieco ekscentryczną aparycją...ale przecież pracuje w cyrku i jest swego rodzaju artystą, więc nikt nie powinien się dziwić jego wyglądem.
Szczególnie dumny jest ze swoich długich włosów, z natury niezwykle jasnych, gęstych i mocnych - często splata je w niedbałe warkocze, by niesforne kosmyki nie nachodziły mu na oczy. Mimo wszystko i tak opadają złośliwie na jego twarz, przysłaniając widok.
Cerę ma bladą, nieczęsto pojawiają się na niej rumieńce (nie ma też powodów, by się rumienić). Usta, koloru jasnego różu, prawie zawsze są wykrzywione w ironicznym, lecz tajemniczym uśmiechu, jednak nie z powodu szczerego rozbawienia. Herondale nie śmieje się jednak często, rzadko kto widzi więc jego białe zęby i lekko zaostrzone kły. Zawsze podkrążone oczy o ciemnobrązowych lub piwnych - zależy od światła - tęczówkach patrzą przenikliwie na każdego, kim chłopak się zainteresuje. Długie rzęsy sprawiają, że chwilami Tobias wygląda zbyt dziewczęco. Mimo tego nikt nie pomyli go z kobietą (chyba, że nie widuje zbyt wiele pięknych kobiet w swym życiu) - sylwetkę ma szczupłą, lecz umięśnioną, a krok energiczny, chociaż często zdarza mu się stąpać cicho jak kot, by kogoś zaskoczyć. Jego ruchy są zwinne, jak u doświadczonego tancerza. Dłonie o długich palcach i wąskich nadgarstkach I przedramię są pokryte licznymi, drobnymi bliznami od poparzeń. W końcu każdy musi nauczyć się swojego fachu, a zanim dojdzie się do perfekcji, zdarza się wiele błędów.
Chłopak jest przeciętnego wzrostu, mierzy około stu osiemdziesięciu pięciu centymetrów.
Wyróżnia się głównie ubiorem - ciemnopomarańczowe, brązowe lub czarne kamizelki, koszule, spodnie ze zwisającymi po bokach szelkami (po co je nosić, skoro i tak ich użycie mija się z celem?) ciężkie, wysokie buty i często łatane płaszcze  i rękawiczki bez palców sprawiają, że wygląda dziwacznie. W końcu w cyrku powinno się nosić wzorzyste, nieco zbyt skąpe kostiumy ze zbyt dużą ilością koronki lub pomponów. Herondale ceni przede wszystkim wygodę i nie przepada za strojnymi ubraniami, uważając, że jest to marnotrawstwo pieniędzy i materiałów.

Historia: Niemal każdy, kto pracuje w cyrku, ma na koncie mroczną przeszłość, którą stara się ukryć przed innymi lub zapomnieć. W tym Tobias również nie jest wyjątkiem. Wczesnego dzieciństwa nie pamięta, a jego pierwsze wspomnieniem jest widok hallu w opuszczonym domu i poczucie zagubienia (Gdzie się podziali rodzice?) oraz dojmującego głodu. Drobinki kurzu widoczne w świetle padającym z brudnych okien wirują szybko, coraz szybciej z każdym podmuchem wiatru. Nagle w drzwiach pojawia się postać, przysłaniając widok na świat zewnętrzny. Podchodzi bliżej. Mężczyzna uśmiecha się, a góra jego twarzy jest pogrążona w cieniu rzucanym przez kaptur. Wyciąga rękę do jedenastoletniego chłopca, jakim mógł być wtedy Herondale i mówi coś ochrypłym głosem. Tobias nie pamięta już, co to były za słowa, ale na pewno przekonały chłopca, by wyszedł z domu i ruszył z nim w wędrówkę.
Włóczęga nazywał się Howard - dziwne imię jak na kogoś, kto nie ma stałego miejsca zamieszkania i żyje z pokazów żonglowania na rynkach większych miast. Podczas takich występów zadaniem Herondale'a było chodzenie z puszką, robienie jak najbardziej błagalnej miny i zbieranie pieniędzy. Ludzie lubili rozrywkę i czasem stać ich było na noc w jakimś droższym hotelu (śniadanie wliczone w cenę). Najczęściej jednak spali w najtańszych motelach i jedli tylko dwa skromne posiłki dziennie. Chłopiec jednak nie narzekał - miał przecież towarzysza, który się nim opiekował i uczył żonglerki. To on nadał mu imię. Resztę godności chłopiec wymyślił później, twierdząc, że nie da się w dzisiejszych czasach bez nazwiska.Kiedy Tobias z chłopczyka stał się chłopakiem, Howard uznał, że pora się rozstać - sam jakimś cudem dostał ofertę pracy, miał już swoje i nie mógł nadal opiekować się Herondale'm, który był już w stanie sam na siebie zarobić.
Mimo łez i smutku ich drogi rozeszły się. Stracili ze sobą kontakt. Chłopak, około piętnastoletni, bez wyższego wykształcenia, nie wiedział, co zrobić ze swoim życiem - dorabiał więc w barach, na zmywaku...łapał się każdego możliwego zatrudnienia, nawet tych najbardziej upokarzających. Nie mógł jednak długo żyć w taki sposób - z dnia na dzień jego stan psychiczny pogarszał się, nie widząc pewnej przyszłości. Wszystko było chwiejne. Wtedy pojawił się mężczyzna bez imienia, który zaproponował mu stałą pracę, nawet dobrze płatną - musiał dostarczać paczki do określonych miejsc, można rzec, że był czymś w rodzaju kuriera. Kto by się domyślił, że w kopertach z białego papieru dostarczanych przez chłopaka były narkotyki? Na pewno nie Tobias. Kiedy pytał, co właściwie rozprowadza firma, w której pracuje, nie otrzymywał odpowiedzi. Klientami byli eleganccy ludzie mieszkający w dużych, zadbanych domach...nie było żadnych powodów, by podejrzewać, że są narkomanami. A jednak.
Pewnego dnia do wynajmowanego przez chłopaka pokoju wpadła policja, każąc mu podnieść ręce i stać w bezruchu. Przeszukali jego mieszkanie i znaleźli kolejne paczki, a Herondale dopiero wtedy poznał prawdę.
Jakimś cudem udało mu się wywinąć od długiej kary więzienia i udowodnić swoją niewinność, jednak jego wiara w ludzi została porządnie zachwiana.
Kolejne pół roku życia spędził wędrując z miasta do miasta i zarabiając pokazami kuglarskimi. Zaczął eksperymentować nad ogniem - nadal widać na jego ciele blizny po poparzeniach - i nawet dobrze mu to wychodziło. Miał jednak dość samotniczego trybu życia.
To prawdziwy cud, że napotkał na swej drodze cyrk - pełen roześmianych ludzi w kolorowych ubraniach, z roztaczającym się wszędzie zapachem waty cukrowej. Dołączył do barwnej grupy i jego życie stało się o wiele lepsze. W cyrku pracuje do dziś.
Czasem jednak śnią mu się dziwne rzeczy, mieszanka krwi, krzyku i dojmującego strachu, a ma to jakiś związek z jego rodzicami. Budzi się wtedy, z trudem powstrzymując krzyk, ale za dnia nic już nie pamięta.
Taka jest właśnie historia Tobiasa, może chwilami poplątana, ale chłopak woli nie pamiętać tego, co się działo, zanim trafił do cyrku.
Słabe strony/choroby: Herondale panicznie boi się psów i siekier, nie do końca wiadomo, dlaczego.
Ma słabą odporność i często choruje, cierpi również na bezsenność - wynikiem tego jest blada cera i podkrążone oczy.

Pozostałe: Kiedy ma lepszy humor, Tobias gotuje, maluje i karmi bezdomne koty.

abc
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ambrosij
Właściciel


Liczba postów : 69

PisanieTemat: Re: Tobias Frederic Herondale   Nie Lut 16, 2014 12:03 am

Podpisik jest, zdania są, wszystko jest w porządku, tak więc i ja nie mam się do czego przyczepić~ Akceptuję i życzę miłej rozgrywki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://circus.forumpl.net
 
Tobias Frederic Herondale
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tobias Terodi
» Sabriel i Tobias Terodi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Karty postaci-
Skocz do: